The details are not the details. They make the design.
pl en

mieszkanie w przedwojennej kamienicy 26 maja 2014

to było bardzo długie oczekiwanie na realizację

mieszkanie wykańczało się powoli i spotkało nas kilka przygód i zwrotów akcji, m.in. koncepcja, nad którą pracowałam od 3 miesięcy nieoczekiwanie musiała zmienić się o 360 st.

ale było warto czekać

i tak na początku był chaos i kuchnia miała być zamknięta i w zupełnie innym miejscu. i był też czarny hipopotam w kuchni (taki do pisania po nim kredą). później stał się różowy, by na końcu przekształcić się w limonkową świnię, która przewędrowała do wc, które wcale na początku koncepcji czarne nie było ; )  Bo właściwie to miał być klimat pop-artu i nasyconych kolorów i warholowskich zwierzaków na ścianie. A jak to zwykle bywa, zmiany działy się dynamicznie i spontanicznie, z efektu których ostatecznie jestem zadowolona.

żałuję też, że nie udało się uratować starej mozaiki, która była na posadzce w łazience, ale mieszkanie było w takim stanie, że trzeba było zrobić wszystko na nowo. dosłownie.

w tym mieszkaniu nowe miesza się ze starym. stare cegły, oryginalna ściana, zarówno ta naturalna ceglana w salonie jak i ta biała (pomalowana farbą) w sypialni. elementy drewna mieszają się z betonem i nowoczesną bielą. świetnie grają soczyste dodatki kolorystyczne. antyki, w postaci biblioteczki, stolika pod tv czy stolika kawowego komponują się z minimalistycznymi kształtami grzejnika czy mebli kuchennych.

wykorzystaliśmy też kilka znalezisk, które wyszukaliśmy podczas wyrzucania wszystkiego podczas pierwszego etapu remontu, czyli wyrzucanie wszystkiego z niemiłosiernie zagraconego mieszkania różnymi śmieciami.

[chyba do końca życia będę pamiętała, gdy na wdechu robiłam inwentaryzację z tymi wszystkimi gratami, śmieciami, przedzierając się przez mgłę dymu papierosowego, zderzając się z licznymi kotami i starymi lokatorami. to była najszybsza inwentaryzacja w moim życiu, po której jeden prysznic nie wystarczył, by zmyć wszystkie „wrażenia”]

znaleziony stos starych prl-owskich gazet od razu został przeznaczony na tapetę. jej pas widzimy na ścianie w przedpokoju. na tej samej ścianie są też zamontowane stare, żeliwne drzwiczki od piecyka (był w starej łazience), za którymi jest schowek na klucze.

łazienka jest bardzo nowoczesna, bo w tonacji szarości i betonu. na obudowie wanny jest specjalnie dla nas stworzony beton (i odpowiednio zaimpregnowany) przez Anię z pracowni Murmur

miłego oglądania zatem, zapraszam do galerii

studiomalina | realizacja kamienica warszawa mokotow 45_all

Archiwum

STUDIO MALINA – JUSTYNA HAPETA /// TEL. 0048 664.490.624 /// JUSTYNA@STUDIOMALINA.PL